sobota, 20 czerwca 2015

Rozdział 1

Stałam tam jak słup soli .
-Zabiłam swojego przyjaciela - powiedziałam , niedowierzając .
Usłyszałam kroki za sobą .
-Prosimy z nami - usłyszałam męski głos .
Zaczęłam płakać i upadłam na kolana . Zostałam podniesiona do pionu .
-Proszę , zostawcie mnie - zaczęłam się szarpać .
Po chwili udało mi się , i szybko pobiegłam do barierki . Wychyliłam się , miałam już spaść , ale zostałam zakajdankowana i wrzucona do samochodu . Po około 30 minutach staliśmy przed wielki OGROMNYM budynkiem . Wyciągnęli mnie siłą z auta . Zabrakło mi łez już na to wszystko . Z wielką siłą wepchnął mnie do środka . Była recepcja . Jeden z tych facetów podszedł do recepcjonisty i zaczął z nim gadać . Zaś ten drugi o wiele bardziej silniejszy , pchnął mnie przez drzwi . To chyba była wielka stołówka . Siedziało na niej pełno osób . Jedni byli wytatuowani , drudzy palili papierosy. Poczułam wielki ból na wysokości ramienia . Spojrzałam na niego . Wstrzyknął mi coś do ręki . Z całej siły chyba jaką miał wrzucił mnie do innego pokoju , po czym sam tam wszedł . Usadowił mnie na krześle , przywiązał i zaczęło się piekło .


Pov -------------------
Zobaczyłam jak Sam wrzuca do pokoju dziewczynę . Spojrzałam na James'a .
-Oni zazwyczaj nikogo tam nie wrzucają - odparł James .
-No właśnie - potwierdził Daniel .
Usłyszałam głośny krzyk , chyba wszyscy to usłyszeli .
-Boże , co on jej robi - powiedział z politowaniem Jai .
Więcej się nie odezwaliśmy .

20 minut później
Wszyscy usłyszeli na stołówce , jak drzwi od pokoju otwierają się . Z niego wychodzi Sam w dloni trzymał bicz . Ręce miał we krwi .
-Co on jej tam zrobił , że ma zakrwawione ręce ? - zapytał retorycznie Jai .
-Nie wiem , ale jak zniknie , idę tam - odparłam .
JAk Sam zniknął za drzwiami , szybko podniosłam się z miejsca i wbiegłam do pokoju . Na podłodze leżała dziewczyna , blondynka , spodnie miała rozdarte , bluzkę nie można było nazwać już bluzką . Jej twarz była we krwi . Na plecach miała wiele śladów po skórzanych rzemykach bicza . Zakryłam usta dłonią , by tylko nie pisnąć . Podeszłam do niej .
-Wszystko okey ?? - zapytałam , lecz nie dostałam odpowiedzi .
-Poczekaj tu chwilę - odparłam , po czym wyszłam z pomieszczenia .
Podeszłam do naszego stolika .
-Jai , pomóż mi z nią , prawie nie kontaktuje - odrzekłam , patrząc na bruneta .
Wstał szybko i razem ze mną poszedł do pokoju .
-Oberwała i to jak - odparł , patrząc na nią .
Podniósł ją , a ona jęknęła .
-Zanieś ją do pokoju , Jai - powiedziałam .
Wyszedł z pomieszczenia i skierował się na górę .


Pov Jai
Wszedłem z dziewczyną do ,,sypialni'' , po czym położyłem ją na łóżku . Jęknęła cicho .
-Muszę iść , ale później przyjdę - odparłem , po czym wyszedłem z pokoju .


Pov Brooklyn
GDy JAi wyszedł z pokoju , otworzyłam oczy . Boże , dlaczego ja musiałam oberwać od niego ??


1 godzinę później

Wstałam , rozumiecie ?? Wstałam o własnych siłach . Poszłam do toalety , umyłam się i przebrałam w jakieś męskie ciuchy . Wyszłam z pokoju . Zeszłam po schodach , a na całej powierzchni ukazała mi się wielka stołówka , ta co wcześniej . Nikogo tam nie było . Wyszłam na tyły budynku , a tam byli WSZYSCY . Wzrok każdej osoby zatrzymał się na mnie . Niepewnie zaczęłam iść w róg podwórka . Podeszła do mnie jakaś dziewczyna . Długie brąz włosy , błękitne oczy i dziewczęca sylwetka .
-Hej , jetem Lucy , co Sam ci tam robił ?? -- zapytała .
-Przywiązał mnie do krzesła , bił biczem , nożem , kopał , a n koniec ... - nie dokończyłam , bo podeszła do mnie grupka chłopaków .
-I co ?? - zapytał najwyższy chłopak .
-Właśnie przerwaliście jej - odparła Lucy .
Pokazała ręką , bym kontynuowała .
-A więc , pod koniec .... mnie zgwałcił - dokończyłam , patrząc na nich .
Chłopacy zjechali po sobie wzrokiem .
-A był dobry ? - zapytał ni stąd ni zowąt Daniel(?)
-Daniel , zamknij się chociaż raz - uderzył do w brzuch Jai .
Wstałam i szybkim krokiem skierowałam się do recepcji . Za ladą siedział ten sam chłopak co wcześniej .
-Gdzie jest Sam ? - zapytałam .
-Mało ci jeszcze po wcześniejszym ? - usłyszałam za sobą .
Gdy się odwróciłam , zobaczyłam Sam'a . Podszedł do mnie , po czym złapałam za włosy , pociągnął mnie w stronę jakiegoś korytarza . Szarpałam się , ale był o wiele silnejszy . Rzucił mnie na ścianę i zbliżył do mnie .
-Zamiast bólu będzie wiele przyjemności - zamruczał .
-Zostaw mnie - załkałam .
Jego ręka zatrzyła się na wewnętrznej stronie mojego uda . Pisnęłam . Już zbliżał się do mojej kobiecości , ale poczułam ulgę . Spojrzałam przed siebie i zobaczyłam mulata z czarną czupryną . Szybko ruszyłam korytarzem , ale zatrzymano mnie . Poczułam uścisk na gardle , ale wewnętrzny i upadłam na ziemię , trzymając za szyję . Zemdlałam .